ENERGETYKA, RYNEK ENERGII - CIRE.pl - energetyka zaczyna dzień od CIREOdbiorcy na rynku energii
Właścicielem portalu jest ARE S.A.
ARE S.A.

SZUKAJ:



PANEL LOGOWANIA

X
Portal CIRE.PL wykorzystuje mechanizm plików cookies. Jeśli nie chcesz, aby nasz serwer zapisywał na Twoim urządzeniu pliki cookies, zablokuj ich stosowanie w swojej przeglądarce. Szczegóły.


Moja ambicja sięga poza kontynent - rozmowa z Januszem Petrykowskim, prezesem ZPUE
03.03.2017r. 05:02

ZPUE chce stać się lokalnym graczem na rynkach, które uzna za strategiczne. Spółka chce szerzej zaistnieć na rynku rosyjskim, póki co ma już zakład produkcyjny w Sankt Petersburgu. Oprócz tego planuje znacząco zaistnieć na rynkach takich krajów jak Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowacja czy Czechy, bada także możliwości rozwoju poza obszarem Europy Środkowo-Wschodniej. Obecnie ZPUE tworzy swój oddział w Niemczech. Spółka ma także biuro handlowe w Londynie. Nie ukrywam, że moja ambicja sięga poza kontynent - powiedział w rozmowie z CIRE Janusz Petrykowski, prezes ZPUE.
CIRE: 1 lutego objął Pan stanowisko Prezesa Zarządu ZPUE, dla którego zrezygnował Pan z funkcji wiceprezesa ABB Sp. z o.o. Jak właścicielom ZPUE udało się namówić Pana do tej zmiany?

Janusz Petrykowski: Mam ten komfort, że pracując w ABB, jako wiceprezes zarządu i jednocześnie dyrektor dywizji, byłem w żywym kontakcie z ZPUE. Znam profil tej spółki, miałem okazję spotykać się na płaszczyźnie zawodowej z pionami handlowymi, jak również z kierownictwem wyższego szczebla. Od kilku lat, również na płaszczyźnie zawodowej znam głównego akcjonariusza naszej spółki, którym jest pan Bogusław Wypychewicz. Dzięki temu miałem okazję rozpoznania systemu wartości, preferencji, koncepcji, filozofii funkcjonowania Firmy, widzianymi oczyma właściciela. Te dwa elementy sprawiły, że nie musiałem długo zastanawiać się, gdy otrzymałem propozycję objęcia funkcji prezesa zarządu w ZPUE. Wynika to z bardzo prostych powodów - po pierwsze znajomości Firmy, ale co więcej atmosfery, jaka towarzyszyła moim relacjom zawodowym z ZPUE. Mówię tutaj przede wszystkim o ludziach z otwartymi umysłami, szerokim spojrzeniem, ludziach, którzy doskonale rozumieją swój biznes, wiedzą, czego oczekują od dostawców i mają bardzo określone wymagania techniczne, ale jednocześnie i to chcę podkreślić - umieją budować coś więcej niż tylko zwykłe, suche, tradycyjne relacje biznesowe.

Co nowego chce wnieść Pan do spółki? Jaka jest Pańska wizja jej rozwoju?

Optymalna struktura przychodów, jaką firma powinna osiągnąć o 40-60 proc. w segmencie dystrybucji, 20-30 przemysłu i 20-30 eksportu, przy czym moją ambicją jest aby udział sprzedaży zagranicznej docelowo sięgał nawet 35 proc.

Wiele polskich firm związanych z energetyką planuje lub rozpoczyna swoją ekspansję na rynkach zagranicznych. ZPUE rozpoczęło jednak konkretne działania już jakiś czas temu i ma pierwsze realizacje, jak choćby ostatnia na terenie portu lotniczego w Amsterdamie. Czy może Pan ujawnić kolejne kroki spółki w tym zakresie?

Firma chce stać się lokalnym graczem na rynkach, które uzna za strategiczne. Spółka chce szerzej zaistnieć na rynku rosyjskim. Póki co ma już zakład produkcyjny w Sankt Petersburgu. Oprócz tego planuje znacząco zaistnieć na rynkach takich krajów jak Węgry, Rumunia, Bułgaria, Słowacja czy Czechy.
Spółka bada także możliwości rozwoju poza obszarem Europy Środkowo-Wschodniej. Obecnie tworzy swój oddział w Niemczech. ZPUE ma także biuro handlowe w Londynie. Nie ukrywam, że moja ambicja sięga poza kontynent.

Dotychczas byli Państwo kojarzeni przede wszystkim z realizacji i dostaw dla energetyki zawodowej. Czy będzie dążył Pan do zmiany struktury klientów spółki?

W dzisiejszych niepewnych czasach firma musi stać na kilku nogach. Dlatego w tym i w przyszłym roku, spółka planuje poszerzyć swoją ofertę poza obszar przemysłu energetycznego i wejść także w przemysł wytwórczy i przetwórczy. W równym stopniu musimy zabiegać i troszczyć się o naszych klientów podstawowych, którzy są dla nas podstawą egzystencji w tej głównej działalności, ale musimy również spojrzeć nieco szerzej na rynek w tym na szeroko pojęty przemysł, mówimy o przemyśle przetwórczym, o przemyśle wytwórczym, mówimy również o przemyśle kolejowym, mówię o trakcji.

W czym upatruje Pan przewagę konkurencyjną ZPUE?

Mocne strony ZPUE to marka i ugruntowana pozycja rynkowa, kompetentna kadra, skłonność do stałego rozwoju produktów.
ZPUE jest w dobrej kondycji i ma bardzo wysoki potencjał. Atutem jest to, że kadra identyfikuje się z firmą i składa się z ludzi współtworzących organizację od samego początku, jak i młodego potencjału. Zarówno jeśli chodzi o pracowników technicznych, jak i menedżerów.
W ZPUE bezsprzecznie atutem jest to, że nie mamy tego profilu korporacyjnego, nie musimy mierzyć się ze spowolnionym procesem decyzyjnym. Ścieżka dotarcia do decyzji, w naszym przypadku, jest bardzo krótka i elastyczna, co zdecydowanie poprawia tempo i dynamikę zarządzania.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał Witold Szwagrun

DODAJ KOMENTARZ
Redakcja portalu CIRE informuje, że publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu CIRE. Redakcja portalu CIRE nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Przesłanie komentarza oznacza akceptację Regulaminu umieszczania komentarzy do informacji i materiałów publikowanych w portalu CIRE.PL
Ewentualne opóźnienie w pojawianiu się wpisanych komentarzy wynika z technicznych uwarunkowań funkcjonowania portalu. szczegóły...

Podpis:


Poinformuj mnie o nowych komentarzach w tym temacie




cire
©2002-2018
Agencja Rynku Energii S.A.
mobilne cire
IT BCE